środa, 1 października 2014

Burgery z soczewicy i orzechów nerkowca

 
W blogosferze kulinarnej zapanowała pewien czas temu moda na soczewicę. W internecie pojawiły się przepisy na zupę z soczewicy, pastę na chleb, pasztet i przybyły do nas z Indii, dhal. 
Może więc warto się dowiedzieć co takiego ma w sobie soczewica?
Nie bez przyczyny jej pełno bo należy do jednego z najzdrowszych produktów. Jest bogata w błonnik i witaminy B, B1, B6, kwas foliowy, magnez, żelazo i cynk. Pełni niezbędne funkcje w diecie osób chorych na cukrzycę, mających skłonności do anemii np. wegetarian ale też kobiet w ciąży, sportowców. Dlatego warto wprowadzić ją w codzienny jadłospis, zarówno do dań słodkich jak i wytrawnych.

Dzisiaj zapraszam Was na burgery wegetariańskie, które powstały z kilku składników: soczewicy, namoczonych orzechów nerkowca i przypraw. Polecam przepis :) 

Burgery z soczewicy i orzechów nerkowca 
składniki na około 20 niewielkich sztuk

Uwagi: na wieczór przed przygotowaniem orzechy zalewamy wodą aby namiękły

składniki: 
1 l bulionu warzywnego
2 szklanki soczewicy czerwonej 
200 g orzechów nerkowca 
sól, do smaku
pieprz, do smaku
3 ząbki czosnku, posiekanego i podsmażonego 
1 duże jajko 
bułka tarta
posiekana natka pietruszki, około 3 łyżek
olej do smażenia.

Przygotowanie: 

1. Do większego garnka wlewamy wsypujemy soczewicę i zalewamy bulionem. Gotujemy do miękkości, około 30-40 minut. Następnie soczewicę przelewamy na sito, odsączamy z bulionu, odciskamy resztę soku i wrzucamy do miski. 
2. Miękkie orzechy wrzucamy do miski z soczewicą i blenderujemy na pastę. Dodajemy jedno duże jajko albo dwa małe, wyrabiamy.  Następnie dodajemy posiekany czosnek, pietruszkę i tyle bułki tartej aby otrzymać dobrą konsystencję do formowania burgerów. Doprawiamy solą, pieprzem wg naszego uznania.
3. Formujemy kulki z ciasta burgerowego. Następnie spłaszczamy między dłońmi. Jak tylko uformujemy burgery, wylewamy na patelnię olej na około 1/2 wysokości. Olej rozgrzewamy, płomień zmniejszamy do średniego i smażymy burgery z obu stron, około 2 minut z każdej strony. Podajemy ciepłe. Burgery swietnie komponują się z hummusem, salsą pomidorową albo sałatą.

wtorek, 30 września 2014

Koktajl bananowy z nasionami chia i kakao

Pewien czas temu pisałam o koktajlach i ich mocy witaminowej. Coraz częściej też na Bayaderce pojawiają się zdrowsze propozycje na ciasta i inne wypieki. Będę z Wami szczera i powiem otwarcie, że od kiedy to zaczęłam mieć problem z utrzymaniem wagi a także z tarczycą, cerą i włosami i niedoborem żelaza, bardzo dokładnie wnikam w to, co jem i w jakich porcjach. Dodatkowo regularnie uprawiam sport czyli biegam około 40-50 km tygodniowo. Czuję sie zdecydowanie lepiej i tak też wyglądam.I myślę że nie wyobrażam sobie teraz innego sposobu na życie.
Nie będę ukrywać że przygotowanie domowych zdrowych dań, w tym koktajli i soków, zabiera trochę czasu ale jakie ogromne przynosi korzyści! Dla chcących dbać o swe zdrowie a tym samym  sylwetkę, włosy, paznokcie itd. mam dzisiaj propozycję i smaczną, i pełną samych dobrych składników.
Banany, jak pewnie większość z nas wie, zawierają dużą ilość potasu i kwasu foliowego. Są zalecane w diecie dla cierpiących na depresję. Poza tym stanowią sprawdzoną przekąskę przed większym wysiłkiem fizycznym. Nasiona chia, ostatnio moje ulubione obok siemienia lnianego, to całe bogactwo witamin i minerałów. Zawierają (zestawienie gram na gram):

- osiem razy więcej Omega-3 niż łosoś
- sześć razy więcej wapnia niż mleko
- trzy razy więcej żelaza
- dwa razy więcej potasu niż banan
- piętnaście razy więcej magnezu niż brokuły
- sześć razy więcej białka niż czerwona fasola
- cztery razy więcej selenu niż nasiona lnu
- dziewięć razy więcej fosforu niż mleko.

A samo kakao naturalne? (mówimy tutaj o naturalnym ciemnym kakao, nie produktach typu instant) Kakao ma prawdziwie leczniczą moc. Jest jednym z ważniejszych przeciwutleniaczy, zawiera dużo wapnia, magnezu, fosforu, witaminę E. Kakao poprawia samopoczucie i chętnie sięgają po nie sportowcy.
Myślę że powyższe informacje  wystarczająco przekonują do tego aby wprowadzić zdrowe koktajle i zdrowe nawyki żywieniowe do diety codziennej.
Jeżeli mamy problem z zakupem nasion chia (znanych  też jako nasiona szałwi brazylijskiej lub argentyńskiej ) możemy poszukać jej w sklepach internetowych, większych aptekach i sklepach zielarskich.

Koktajl bananowy z chia i kakao
jedna porcja

składniki: 

szklanka mleka migdałowego lub orzechowego
jeden banan, około 150 g
łyżka nasion chia
łyżeczka kakao

Przygotowanie: 
Odcinamy końcówki banana. Obieramy owoc ze skórki, kroimy w plasterki i wrzucamy do wysokiego naczynia. Zalewamy mlekiem. Blenderujemy aż powstanie jednolity płyn. Wsypujemy nasiona chia i kakao. Ponownie blenderujemy około 1 minuty. Pijemy tuż po przygotowaniu.*

* Kiedy mam czas, przygotowuję wieczór wcześniej. Wtedy nasiona chia pęcznieją i nadają gęstości koktajlowi. Wypijam albo zjadam taki gęstszy koktajl na śniadanie, na około dwie godziny przed większym wysiłkiem fizycznym.

                                                   

poniedziałek, 29 września 2014

Śliwki pieczone z wanilią

Coś dla zwolenników powideł, śliwek i bucht ze śliwkami bo takie śliwki mogą mieć szerokie zastosowanie :-)
Śliwki pieczone z wanilią a następnie podsmażane tak jak powidła smakują bardzo dobrze i na kawałku pieczywa, i jako nadzienie do ciast, bułek. Z dość sporej ilości owoców przygotowałam zaledwie dwa małe słoiczki pysznych pieczonych śliwek z wanilią. Jeden z nich już niedługo wykorzystam. Natomiast drugim planuję przełożyć tegoroczny tradycyjny piernik.

Śliwki pieczone z wanilią 


składniki na 2 niewielkie słoiczki:

około 1,5 kg  dobrych śliwek
50 g cukru waniliowego *
cukier, do smaku

Przygotowanie:
Śliwki myjemy i otaczamy w cukrze waniliowym. Wykładamy na  przełożoną arkuszem pergaminu formę do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (bez termoobiegu). Pieczemy śliwki około 60 minut. Po tym czasie owoce zmiękną i zmarszczy się skórka. Śliwki zostawiamy do wystudzenia w piekarniku. Następnie wyjmujemy owoce za pomocą łyżki i wkładamy do garnka (używałam żeliwnego). Smażymy owoce razem z pestkami około 1h, mieszając regularnie. W miedzyczasie dodajemy cukier. Po tym jak powidła zgęstnieją wyłaczamy ogień, pozbywamy się pestek (za pomocą łyżki). Gęste powidła wkładamy do wyparzonych słoiczków, zamykamy.


niedziela, 28 września 2014

Ciastka francuskie z pieczonymi figami i dynią

Po tygodniu wypełnionym pracą i obowiązkami, cieszę się że wreszcie nadeszła niedziela.
To taki święty, w moim kalendarzu, dzień, kiedy nie gonię za niczym, nie pracuję, po prostu jestem z bliskimi i dla siebie. Czas wyciszenia i zregenerowania sił. W niedzielę w wolnym tempie nastawiam czajnik, robię większe śniadanie, bo jest na to czas. Mam czas by usiąść i zagapić się przez okno. I dziękuję w sercu że mogę cieszyć się chwilą. Mimo że wewnętrznie coś podpowiada mi że można by zrobić to albo tamto. Kalendarz z planami i myślami na kolejny tydzień odkładam do torby. Na to przyjdzie czas jutro.


Ciastka dzisiejsze to propozycja na śniadanie. Są wyjątkowe i dobrze smakują z wędzoną wędliną i odrobiną rukoli. Można je podawać z syropem klonowym, jeżeli lubimy, albo z sosem winegret. 

Ciastka francuskie z figami i  pieczoną dynią. 

składniki: 
arkusz rozwałkowanego ciasta francuskiego, około 250-300 g
ok. 80 g pieczonej dyni (rozgniecionej i bez skórki)
4 świeże figi
40 g pokruszonego sera feta
jedno rozkłócone jajko

Przygotowanie: 
1. Piekarnik nagrzewamy 200 stopni Celsjusza. Duża prostokątną formę wykładamy papierem.
2. Ciasto francuskie kroimy na równej wielkości prostokąty. Każdy smarujemy rozkłóconym jajkiem.
3. Na każdy prostokąt wykładamy odrobinę pieczonej, rozgniecionej dyni. Na to kruszymy odrobinę sea feta. Na wierzch wykładamy figi pokrojone w cieniutkie plasterki. Ciastka pieczemy około 8 minut aż brzegi ciasta staną się brązowe.


środa, 24 września 2014

Pyszny chlebek bananowy

Każdego tygodnia w naszym domu w lodówce ląduje ogromną ilość owoców i warzyw.
Świeżo przygotowane soki, koktajle, smoothies, sorbety przygotowywane w mojej kuchni potrafią na kilka godzin zaspokoić największy głód. To też sposób na szybkie zużycie przedojrzałych owoców, m.in. bananów. Dzisiejszy chlebek świetnie zaspokaja głód a także jest propozycja dla tych, którzy lubią zdrowsze, w sam raz słodkie ciasta, które można też następnego dnia zjeść na śniadanie. Ten bananowiec powstał na podstawie przepisu na chlebek bananowy, jaki pokazywałam ponad dwa lata temu na Bayaderce. I śmiało przyznać mogę że jak dotąd jest to najsmaczniejszy bananowiec jaki jadłam. Zachęcam do wypróbowania przepisu :)


Chlebek bananowy z żurawiną i orzechami 
mała keksówka i 4 muffinki

składniki: 

280 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta sody
szczypta soli
łyżeczka pasty waniliowej
2 duże bardzo dojrzałe banany, rozmiażdżone
130 g suszonej zurawiny
garść orzechów laskowych
140 g cukru
130 g masła 

 Przygotowanie: 

1. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Niewielką keksówkę ( wymiary: 8 cm x 20 cm) wykładamy kawałkiem papieru do pieczenia.
2. Żurawinę wsypujemy do miseczki i zalewamy wrzącą wodą. Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia, sodą i łączymy z solą.
3. Odcinamy końcówki bananów, obieramy ze skórki, kroimy na plasterki i za pomocą widelca, ugniatamy na papkę.
4. W misie miksera ubijamy jajka na najwyższych obrotach przez około 4 minuty aż do momentu kiedy staną się blade i co najmniej, podwoją swą objętość. Dodajemy cukier i dalej miksujemy.
Następnie jajka łączymy z rozgniecionymi bananami, najlepiej za pomocą widelca.
5. Masło podgrzewamy tylko do rozpuszczenia albo w garneczku o mocnym dnie na małym płomieniu, albo w mikrofalówce (na małej mocy). Żurawinę odsączamy i łączymy z przesianą maką. Do masy jajeczno-bananowej wsypujemy mąkę z żurawiną, orzechy, pastę waniliową albo ewentualnie aromat. Mieszamy delikatnie tylko do połączenia, najlepiej za pomocą widelca. Na końcu wlewamy rozpuszczone masło. Mieszamy do połączenia. Masa będzie dosyć leista ale tak ma być. Masę wlewamy do przygotowanej keksówki i papilotek, jeżeli zostanie jej więcej.
Pieczemy w kolejności: muffinki około 15-18 minut w wyżej podanej temp., chlebek - 40 minut do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu studzimy i kroimy na niewielkie kromki.


wtorek, 23 września 2014

Cantuccini

Cantuccini to włoskie chrupiące ciasteczka, najlepiej smakujące umoczone w mocnej kawie.
Przez pewien czas zastanawiałam się nad różnicą pomiędzy cantuccini a biscotti, które kilka lat temu pokazywałam na Bayaderce. Po tym jak przeczytałam w różnych źródłach, różnicy jako takiej nie ma. Bo i biscotti, i cantuccini to po włosku ciastka. Biscotti z łaciny tłumaczy się jako dwukrotnie pieczone. I tak we Włoszech wszystkie ciasteczka będą nazywane biscotti. W Toskanii zaś na ciastka częściej mówi się cantuccini co z łaciny oznacza mniejszy brzeg lub koniec. Włosi oprócz kawy lubią delektować się tymi chrupiącymi ciasteczkami przy kieliszku dobrego czerwonego wina. Zachęcam do wypróbowania przepisu, który znalazłam na włoskim blogu The Miss Tools.

Cantuccini
przepis zmodyfikowany pochodzi z bloga The Miss Tools

składniki na około 35 ciasteczek:

300-320 g mąki pszennej luksusowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki masła
130 g orzechów włoskich
40 g posiekanych groszków czekoladowych (albo posiekanej czekolady)
3 małe jajka
130 g cukru
1 łyżeczka pasty waniliowej
kilka kropel aromatu migdałowego

Przygotowanie:

1. Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia. Odstawiamy.
2. Jajka wbijamy do misy miksera. Ubijamy aż powstanie piana, dodajemy powoli cukier i masło i ucieramy przez 2-3 minuty.
3. Mąkę łączymy z niewielką szczyptą soli, następnie dodajemy masę jajeczną. Łączymy za pomocą łyżki albo, jeżeli tak jest nam wygodniej, ręką. Na końcu wsypujemy i łaczymy dokładnie z masą orzechy, aromat, pastę waniliową i czekoladę. Wyrabiamy dokładne, spójne ciasto. Dzielimy je na cztery równe części.
4. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Z każdej części ciasta formujemy wałek o szerokości około 3 cm. Wykładamy uformowane, lekko spłaszczone wałki do formy do pieczenia.
Pieczemy pierwszy raz około 25 minut. Następnie ostrożnie wyjmujemy formę i ostrym nożem tniemy każdy wałek na małe podłużne kawałki. Wykładamy ciasteczka na blachę. Pieczemy 10-12 minut w 180 stopniach Celsjusza. Wyjmujemy, studzimy. Ciasteczka przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Followers